Magdalena abakanowicz tłum interpretacja

A jednak jazz czy raczej „jazz” dotarł do Rosji radzieckiej nie ze Stanów Zjednoczonych, lecz z Francji, z paryskiego teatru muzycznego „Trocadero”; było to w 1921 r., kiedy Walentynowi Jakowlewiczowi Parnachowi udało się tam usłyszeć Jazz Kings Louisa Mitchella. Swoje wrażenia i spostrzeżenia opisał Parnach w artykule Jazz-band, wydrukowanym rok później przez berlińskie „Wiadomości” („Wieszczi”). W tym samym roku, po powrocie do kraju, autor organizuje sześcioosobową „pierwszą w Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republice Radzieckiej Orkiestrę Ekscentryczną — Jazz-Band”. „Ekscentrycy” pod kierownictwem Parnacha zadebiutowali 1 października 1922 r. na koncercie w Moskwie i tę datę uznaje się za początek jazzu radzieckiego. Skład Jazz- -Bandu zmieniał się później w zależności od potrzeb publiczności bądź teatru, w którym występował: już wtedy, w latach dwudziestych, Parnach i jego przyjaciele niechętnie ulegali rozmaitym „świętym” regułom i kanonom jazzowym, eksperymentując ze skrzypcami lub z ksylofonem. W tym samym czasie w Moskwie rozpoczął próby, a później występy Pierwszy Eksperymentalny Kameralny Zespół Syntetyczny (w skrócie: PEKSA), próbujący różnych form muzykowania (i tworzenia muzyki), a więc również jazzu, a przynajmniej czegoś, co wszystkim wydawało się jazzem. Ukonstytuował się w 1923 r., przez długie lata (aż do 1928 r.) był muzycznym laboratorium co odważniejszych instrumentalistów, którym przewodził pianista Edward Korżeniewski. Ważnym wydarzeniem muzycznym był przyjazd do Związku Radzieckiego w 1926 r. legendarnych amerykańskich Jazz Kings; w ich ostatecznie pięcioosobowym składzie grał saksofonista sopranowy Sidney Be- chet; zespół ten odwiedził m.in. Moskwę, Charków, Kijów i Odessę. Jazz Kings, którzy wówczas występowali pod kierownictwem puzonisty Franka Wintersa, jedyną dla siebie konkurencję mieli… w murzyńskiej operetce Chocolate Kiddies, która w tym samym czasie przyjechała na tournee po ZSRR. Ów niecodzienny „mecz” muzyczny oczywiście wygrała operetka, dla której przebudowywano cyrki, teatry i music-halle, wymagała bowiem specjalnych warunków scenicznych i inscenizacyjnych.

Cześć, mam na imię Karina i chciałabym na tym blogu poruszać tematykę sztuki. Malarstwo, fotografia, rysunek, to wszystko jest cudowne i bardzo ambitne! Mam nadzieję, że zostaniecie tutaj na dłużej 😉