Naznaczony 2 cda

Wzbogacona o kolejnych instrumentalistów, nowo powstała Orkiestra Warłamowa próbuje tzw. tea-jazzu, czyli jazzu udramatyzowanego: grywa w parkach miejskich, w teatrze estradowym „Ermitaż”, towarzyszy też amerykańskiej śpiewaczce Celestynie Cole. Nie traci na popularności nawet później, po wojnie: w 1976 r. Melodia odnalazła i zrekonstruowała nagrania Orkiestry Warłamowa m.in. z lat trzydziestych (Sweet Sue z 1934 r. brzmi cudownie!), wydając je na longplayu razem z nagraniami współczesnymi. Nagrania te chyba najlepiej oddają styl i charakter radzieckiego tea-jazzu, będącego bardziej muzyką rozrywkową niż autentycznym jazzem o proweniencji amerykańskiej (murzyńskiej). Ten rodzaj muzyki orkiestrowej wywarł wielki wpływ na radziecki film (o czym piszemy w tomie piątym) oraz na radziecką operetkę (por. tom pierwszy). Dziś nie ulega wątpliwości, że najbardziej charakterystyczne cechy radzieckiej muzyce rozrywkowej lat dwudziestych i trzydziestych nadali jazzmani, którzy kompozytorom-profesjonalistom pokazali jak, co i dla kogo należy komponować, krytykom zaś i publiczności udowodnili, że „prawdziwy artysta nie powinien «wstydzić się» niczego”. Nawet powtarzania za innymi. Byle była to czynność twórcza, a każdemu eksperymentowi przyświecał cel jeden jedyny: rozwój artystyczny. Chociaż bardzo silny, jazz radziecki nie był jedynym źródłem wpływów na miejscową muzykę rozrywkową. W dalszym ciągu rozwijały się cyrk, teatr i kabaret, te z kolei wywodziły swe tradycje z przedrewolucyjnego Petersburga. Cechą charakterystyczną radzieckiej ballady drugiego i trzeciego dziesięciolecia XX w. była ściszona intymność, wiodąca rola solisty (często jedynego wykonawcy, zwykle z towarzyszeniem fortepianu), wśród środków wyrazu artystycznego jednaki udział interpretacji, melodii i tekstu. Największym mistrzem w tej dziedzinie był bez wątpienia Aleksandr Nikołajewicz Wertyński (1889—1957).

Cześć, mam na imię Karina i chciałabym na tym blogu poruszać tematykę sztuki. Malarstwo, fotografia, rysunek, to wszystko jest cudowne i bardzo ambitne! Mam nadzieję, że zostaniecie tutaj na dłużej 😉